Wyniki piątkowych meczów Ekstraklasy
Autor:
Daniel Szablewski
Data dodania:
2010-03-12 21:58
Komentarzy:
0
Żródło:
własne
Poleć znajomemu:
Powiększ tekst


Rozpoczęła się dwudziesta kolejka Ekstraklasy. Z kompletu punktów cieszyli się tylko piłkarze Odry Wodzisław Śląski, z kolei w spotkaniu Jagiellonii z Wisłą padł bezbramkowy remis.
Odra Wodzisław Śląski wygrała kolejny mecz i dzięki temu opuściła ostatnie miejsce w tabeli. Gospodarze objęli prowadzenie już w 4. minucie. Daniel Bueno w przepiękny sposób minął bramkarza Piasta i uzyskał prowadzenie dla Odry, strzelając do pustej bramki. Gol mógł paść także minutę wcześniej, ponieważ ten sam piłkarz skierował piłkę w słupek. W 6. minucie drużyna z Gliwic mogła wyrównać, ale doskonałej okazji do zdobycia bramki nie wykorzystał Paluchowski. Na tym skończyły się emocje w pierwszej połowie. Oczywiście, oba zespoły próbowały atakować, ale gra była brzydka, gdyż wszystkie ataki były rozbijane w środku pola. W 53. minucie polskim kibicom przypomniał się Brasilia, który w fantastyczny sposób uderzył z rzutu wolnego. Na jego nieszczęście równie kapitalną interwencją popisał się Kwapisz i Odra nadal prowadziła tylko 1:0. Jednak w 59. minucie było już 2:0. Bramkarz Piasta nie poradził sobie przy strzale głową Dymkowskiego i musiał uznać wyższość przeciwnika, wyciągając piłkę z siatki. Stracono bramka nie podziałała mobilizująco na gości, którzy nie kwapili się do odrabiania strat. Z kolei gospodarze kontrolowali przebieg gry i uważali, aby nie stracić gola. Co za tym idzie, sytuacje bramkowe skończyły się, ponieważ obie drużyny nie chciały sobie zrobić „krzywdy”. W spotkaniu wystąpiło kilku ex-polonistów – Arkadiusz Onyszko, Jacek Kowalczyk, Piotr Piechniak (Odra), Maciej Michniewicz, Lumir Sedlacek i Sebastian Olszar. Żółtymi kartkami zostali ukarani Kowalczyk oraz Olszar.
Krakowska Wisła zdobyła pierwszy punkt podczas wiosennej rundy. Problemem „Białej Gwiazdy” jest nieumiejętność zdobywania gola. Krakowianie po raz kolejny nie potrafili pokonać bramkarza rywali. Początek meczu wskazywał na to, że Wisła poradzi sobie z Jagiellonią i wywiezie komplet punktów z Białegostoku. Wiślacy notorycznie wprowadzali piłkę w pole karne „Jagi”, ale nic z tego nie wynikało. W końcu mecz wyrównał się i skrzydła próbował rozwinąć duet napastników z Białegostoku: Frankowski – Grosicki. Ich ataki były jednak stopowane albo przez Głowackiego albo przez Pawełka. W 36. minucie w cudowny sposób Paweł Brożek podał do Sobolewskiego. Gdyby piłka nie odskoczyła defensywnemu pomocnikowi, to z całą pewnością bramkarz Jagiellonii byłby w ogromnych opałach. W 39. minucie groźną sytuację stworzyli gospodarze, aczkolwiek wiślaków wybronił Junior Diaz, wybijając piłkę. Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia w wykonaniu Jagiellonii. Grosicki wyszedł „sam na sam” z Pawełkiem, ale strzelił niecelnie. W 56. minucie fantastyczną interwencją popisał się bramkarz Wisły – Frankowski przedłużył piłkę do Cionka, który uderzył futbolówkę, a goalkeeper ostatkiem sił przeniósł ją tuż nad poprzeczką. Po kilkunastu sekundach „Jaga” sprawdziła wytrzymałość poprzeczki. Natomiast w 60. minucie mogło być 1:0 dla gospodarzy, ale sędzia uznał, że bramka padła ze spalonego i gola nie uznał. Wisła dała się wyszumieć Jagiellonii i powoli odzyskiwała kontrolę na boisku. W 85. minucie Jirsak uderzył z 16 metrów i trafił w słupek. Wiślacy poza tą okazją, nie potrafili zagrozić bramce, którą opiekował się Sandomierski. Na boisku pojawił się były polonista, Jarosław Lato (Jagiellonia).
Odra Wodzisław Śląski - Piast Gliwice 2:0
Daniel Bueno (4.), Marcin Dymkowski (59.)
Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 0:0
Logowanie
Aby dodawać własne komentarze, Musisz założyć konto na ksppolonia.pl
Pamiętaj!
Komentarze



























