Polonia Warszawa

  Zapamiętaj mnie

rss

Transferowa karuzela w polskiej lidze

Informacje

Autor:

Daniel Szablewski

Autor fotografii:

Zbigniew Luchciński [arch.]

Data dodania:

2010-07-19 12:53

Komentarzy:

8

Żródło:

własne

Poleć znajomemu:

Kliknij tutaj

Powiększ tekst

PlusMinus

Z dnia na dzień następuje coraz większy ruch na transferowym rynku. Polska liga straciła kilka gwiazd, ale i wzmocniła się zagranicznymi piłkarzami, którzy mają już uznaną markę, grają w różnych reprezentacjach, bądź są określani mianem wielkich talentów.

Sprowadzanie zagranicznych piłkarzy jest spowdowane tym, że w polskiej lidze coraz trudniej znaleźć zawodników, którzy rokują większe nadzieje na przyszłość i są – nie owijając w bawełnę – w miarę tani. Doskonałym przykładem są działania włodarzy poznańskiego Lecha. Z „Kolejorza” odszedł król strzelców Ekstraklasy – Robert Lewandowski. Lechici zapowiadali, że zastąpią go równie utalentowanym napastnikiem. Skończyło się na tym, że w Poznaniu zakotwiczył Artur Wichniarek, którego kandydatura do napadu Lecha była początkowo... odrzucana z powodu wieku byłego napastnika Herthy i Arminii Bielefeld. Ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi... Ponadto ofensywa klubu z Bułgarskiej została wzmocniona Joelem Tshibambą, czyli jednym z największych objawień poprzedniej rundy. Zawodnik, którego pozaboiskowe ekscesy są w Holandii dobrze znane, występował ostatnio w gdyńskiej Arce, dla której zdobył pięć goli. Lechici myśleli o sprowadzeniu Artura Sobiecha z Ruchu Chorzów, ale w końcu pogodzili się z niemożnością zrealizowania tych planów, zważywszy na to, iż reprezentant Polski wystąpił w barwach „Niebieskich” w rozgrywkach Europa League i w razie transferu do „Kolejorza” nie mógłby zagrać w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

 

Do polskiej ligi powrócił również Maciej Żurawski. Doświadczony napastnik ma być zbawieniem dla ataku wicemistrza Polski, gdyż Paweł Brożek zatracił skuteczność po kontuzji, natomiast Patryk Małecki i Rafał Boguski nie spełniają oczekiwań trenera Henryka Kasperczaka. Aczkolwiek powrót „Żurawia” jest wielką niewiadomą. Niby w sparingu przeciwko Kolejarzowi Stróże strzelił dwa gole, ale w spotkaniu Europa League nie przypominał tego dawnego Żurawskiego, który z łatwością stwarzał sobie i kolegom sytuacje. Warto dodać, że krakowska Wisła doznała ogromnego osłabienia w formacji defensywnej, gdyż szeregi „Białej Gwiazdy” opuściło dwóch świetnych obrońców, tj. Marcelo (do PSV Eindhoven) i Arkadiusz Głowacki (do tureckiego Trabzonsporu). - Niewielu jest tak wszechstronnych piłkarzy ofensywnych w polskiej ekstraklasie. Ma świetny drybling w pełnym biegu, potrafił wiązać nogi obrońcom uznanych klubów jak choćby Ajax, Feyenoord czy AZ Alkmaar – powiedział „Gazecie Wyborczej” Arkadiusz Radomski o nowym piłkarzu Cracovii. Do drużyny trenera Ulatowskiego trafił podstawowy zawodnik NEC Nijmegen, Saidi Ntibazonkiza. Ten lewoskrzydłowy, który bardzo dobrze radzi sobie w ataku, kosztował Cracovię blisko milion euro i może być największym objawieniem najbliższego sezonu w polskiej lidze. Ponadto „Pasy” wzmocnił – wyżej wymieniony – doświadczony Radomski, który powinien zapewnić spokój w defensywie krakowskiego klubu.

 

Z kolei warszawska Legia skupiła się na sprowadzaniu przede wszystkim zagranicznych piłkarzy. Marijan Antolović, Bruno Mezenga, Alejandro Ariel Cabral, Srda Kneżević, Manu i Ivica Vrdoljak to zawodnicy mający stanowić o sile klubu z Powiśla. Na papierze wygląda to imponująco, ale liga może zweryfikować ich umiejętności. Wydaje się, że największe szanse określenie transferu mianem udanego posiada Antolović. Chorwacki bramkarz uchodzi za utalentowanego, a ponadto chciał go mieć w drużynie Krzysztof Dowhań, czyli trener goalkeeperów Legii. Trzeba pamiętać, że spod ręki tego pana wyszło wielu świetnych bramkarzy, więc z pewnością potrafi dostrzec dobrego zawodnika. Natomiast dużą niewiadomą są piłkarze z Ameryki Południowej. Mezenga z Flamengo jest podatny na kontuzje, Cabral z Velez Sarsfield jest typowym „zapchajdziurą” (czyli gdzie brakuje piłkarza, tam go się posyła), a Manu nie imponuje warunkami fizycznymi, więc będzie miał ogromne problemy z poradzeniem sobie w polskiej lidze, w której liczy się przede wszystkim gra siłowa. Kneżević w Partizanie Belgrad określany był mianem solidnego zawodnika, z kolei z transferu Vrdoljaka do Legii kibice Dinama Zagrzeb byli bardzo... zadowoleni.

 

Ponadto z polskiej ligi – obok Muchy, Lewandowskiego, Marcelo i Głowackiego – odeszły jeszcze dwie wielkie gwiazdy! Kamil Glik do Palermo i Ilijan Micanski do FC Kaiserslautern. Były klub wicekróla strzelców ekstraklasy ma problem ze znalezieniem godnego następcy dla Micanskiego. Zagłębie zakontraktowało Kamila Wilczka, byłego kolegę Glika z Piasta Gliwice, ale wydaje się, że to nie ten kaliber napastnika, co Bułgar. Godny odnotowania jest również transfer Andrzeja Niedzielana do Korony Kielce. „Scyzory” mogą pochwalić się ogromną siłą ataku, ponieważ – oprócz Niedzielana – posiadają także w składzie Macieja Korzyma, Macieja Tataja i Krzysztofa Gajtkowskiego. Z kolei warszawska Polonia, wbrew panującym trendom, postanowiła sprowadzać piłkarzy tylko z polskiej ligi - ciekawostką jest to, że polskie kluby zakontraktowały już ponad trzydziestu zawodników z zagranicznych zespołów. Jak na razie „Czarne Koszule” wzmocniły się przede wszystkim w defensywie, zatrudniając m.in. Kubę Tosika, Patryka Rachwała i Dariusza Pietrasiaka. Jedynym ofensywnym zawodnikiem, sprowadzonym podczas bieżącego okienka transferowego, jest Bruno z Jagiellonii Białystok, który może okazać się znaczącym wzmocnieniem zespołu, gdyż jego znakiem firmowym są bardzo dokładne podania otwierające napastnikom drogę do bramki. Aczkolwiek bolączką polonistów jest niedostatek właśnie w linii napadu. Z jednej strony podpisano kontrakt z Dawidem Nowakiem z GKS-u Bełchatów, ale z drugiej nie wiadomo jeszcze czy piłkarz reprezentacji Polski wzmocni „Dumę Stolicy” już od najbliższej rundy. Fakt faktem, że do końca okienka transferowego pozostało sporo czasu, tak samo jak do rozpoczęcia ligi, więc w kadrach każdego zespołu, w tym Polonii, może zmienić się jeszcze wiele.

 

A Wy jak oceniacie transfery Polonii? Nowi zawodnicy mogą stać się ważnym elementem drużyny? Który model transferów jest lepszy – sprowadzanie zawodników z polskiej ligi czy z zagranicznych klubów? Który ligowy transfer może okazać się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę?

W przypadku korzystania z powyższego materiału, należy podać źródło - ksppolonia.pl


Logowanie

Zaloguj się lub Zarejestruj.
Aby dodawać własne komentarze, Musisz założyć konto na ksppolonia.pl

Pamiętaj!

Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Administrator serwisu ksppolonia.pl zastrzega sobie prawo do usuwania i nie publikowania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem.

Pozostale aktualnosci

Komentarze

pepege
IP 217.17.***
2010-07-19 13:20
Przysłowiowym strzałem w dziesiątkę może okazać się jeden z dwóch bramkostrzelnych napastników.
No, jeśli takowych kupimy...
Kleszcz
IP 89.174.***
2010-07-19 13:21
No ............ Jak widać transfer Onyszki to majstersztyk naszych ludzi od transferów.
Jak długo ta menda Kołakowski będzie panoszył się po K6 i wciskał złom każdemu kolejnemu właścicielowi.
Jak dla mnie pan Kołakowski powinien być "persona non grata" z powodu swojej nieuczciwości.
ziomek16
IP 79.191.***
2010-07-19 15:14
Dziękuje, że zrobiliście pościk o transferach
ziomek16
IP 79.191.***
2010-07-19 15:21
Ja oceniam transfery Polonii pozytywnie.
brakuje mi tu jeszcze jednej osoby Rodionova z Bate Borysów. Bym był w niebie jak by grał w Polonii, no i myśle, że Polonia nasza powinna sprzedac kilku piłkarzy takich co mają małę szanse gry w 1 składzie z 2-3 mogą się pozbyć.
cardeus
IP 85.222.***
2010-07-19 16:07
A ja mam nadzieje że znowu w Polonii nie zbierze się jakaś banda leniwych i średnio uzdolnionych kopaczy, na których klub będzie wydawał jakieś astronomiczne pieniądze.
A już widze że jakieś jaja już się zaczynają
- zatrudniono Onyszkę, ale jak to możliwe że go nie badano??????????
- nie mamy napastnika ba i niewiadomo czy jakiegoś mieć będziemy, więc pytam czymu zrezygnowano z Żewłakowa ?

jest mi obojętne czy w mojej ukochanej Polonii będa grali nasi piłkarze czy nie, ja chce tu widzeć ekipe zdolnych i ambitnych piłkarzy, który zapenią nam grę w europejskich pucharach i tyle...
maciusw82
IP 79.162.***
2010-07-19 16:14
Transfery w Polonii uważam za udane. Szkoda tylko ze brak napastnika.
Mysle oczywiscie ze Dyzio napyka bramek dostatecznie sporo A moze mu tez pomoga Teodorczyk z Nikoliciem ;D Trzymamy kciuki.
wachu
IP 85.222.***
2010-07-19 16:15
Cortes, Kulcar - Andreu, Gancarczyk, Brzyski: Tosik, Rachwał,Pietrasiak, Bueno, ... , oraz chłopaki z Młodej Ekstraklasy.
Jedni się nie sprawdzili - inni się sprawdzili, a inni powoli to robią wpisując się w drużynę tworząc silną drużynę z silną ławką rezerwowych mogącą wytrzymać trudy sezonu grając ciągle z takim samym zaangażowaniem mecze na początku sezonu pod koniec i te o wysoką stawkę.
Biorąc po uwagę to kogo szukamy do uzupełnienia składu to przy tych spektakularnych transferach (powroty, nazwiska oraz milionowe transakcje z zagranicy ) wyglądamy słabo na tle reszty ligi. Czy Wojciechowski robi dobrze tworząc taką drużynę złożoną z "kadrowiczów" to się okaże. Aczkolwiek jeżeli każdy gracz w naszym klubie, ci nowo przybyli też zrobią postęp taki jak Mierzejewski pod okiem Bakero dostając się do kadry, Piątek i Gołębiewski grający coraz lepiej w lidze to na pewno będzie wielki plus zarówno dla klubu jak i ligi. Miło było by zobaczyć wielu Polonistów na nadchodzącym EURO i w meczach międzynarodowych powoływanych bo wyróżniają się w lidze zdominowanej przez zagranicznych graczy.
Gracze krajowi wspierani przez kilku konkretnych piłkarzy zagranicznych może się sprawdzi taka opcja w wykonaniu czarnych koszul.
Nie miał bym nic przeciwko powtórzeniu w nadchodzącym sezonie sukcesów z 2000 roku kiedy taki skład będący zgraną ekipą odnosił sukcesy, kiedy każda formacja będzie się wspierać nie oddając nawet kawałka pola darmo spotkania będą kończyć sie na nasza korzyść.
Taka zgrana drużyna ma szanse zgarnąć wszystkie krajowe trofea robiąc to czego oczekujemy czyli przyćmić inne kluby z ich medialnymi transferami.
Szkoda tylko Żewłakowa spokojnie rok mógł zabawić przy Konwiktorskiej, ustępując potem miejsca Nowakowi, Sobiechowi bądź komuś nowemu. Z reszta trzeba poczekać go końca okienka transferowego oraz do rozegrania paru spotkań by móc ocenić pozyskanych graczy na tle drużyny i reszty ligi.
pepege
IP 217.17.***
2010-07-20 09:16
Z transferami tak już jest, że raz wypalają, innym razem nie...

Kiedy przyglądam się naszemu składowi (takiemu, jaki jest, bez domniemywań w temacie napadziorów), to dochodzę do wniosku, że skład jest bardzo wyrównany. Bez wątpienia ławkę rezerwowych i "trybuny" możemy mieć nawet najsilniejsze w lidze! To dobrze, bo umiejętności piłkarzy rywalizujących na poszczególnych pozycjach są tak podobne, że trener ma komfort wyboru tych, którzy są najwaleczniejsi, najbardziej zaangażowani na treningach, gotowi pójść w ogień - dla nas, dla trenera (Janas se spokojnie czeka na swoją kolej) i dla siebie oraz swoich najbliższych (kasa i propozycje kontraktów z zagranicy).

Z tym składem, mamy szanse nawet na Majstra, ponieważ naszą siłą powinna być walka o plac gry pomiędzy piłkarzami. To może być taka drużyna bez gwiazd, jak na przykład walczące o mistrzostwo do ostatniej kolejki Zagłębie Lubin Michniewicza z Bełchatowem Lenczyka. Bo - z całym, ogromnym szacunkiem, gwiazdami nie są, póki co, ani Mierzej, ani Jodła.

Jednakowoż się boję, czy w naszym składzie nie zabraknie, jednak z jednego asa, który potrafiłby wziąć na siebie odpowiedzialność, jeśli nam się zdarzy przegrywać 0:2 po 5 minutach gry i pomóc wyciągnąć wynik na 3:2 w 8 minucie przedłużonego czasu gry.

Bo nie mam wątpliwości, że są ludzie, którzy mogą odpalić w tym sezonie: Mierzej, Jodła, Bruno - na poziom międzynarodowy; Piątek, Tosik, Gliwa - na poziom reprezentacyjny; Dyzio - na poziom Sobiecha; Zembrowski, Teodorczyk - na poziom ligowy. Przy solidnej grze pozostałych i dobrym przygotowaniu do sezonu, popartym właściwym ustawieniem na boisku, może być ciekawie.

Albo i nie, jak to w życiu.
Liczba komentarzy: 8



Sponsorzy

J.W. Construction HummelPrestige
UpSkocz do góry