Poranny trening na boisku bocznym
Autor:
Jakub Kwiecień
Autor fotografii:
Zbigniew Luchciński
Data dodania:
2010-07-29 14:07
Komentarzy:
1
Żródło:
własne
Poleć znajomemu:
Powiększ tekst


Trening rozpoczął się zgodnie z planem o 9:30, a właściwe zajęcia zostały poprzedzone zbiórką w środkowym kole boiska bocznego. Trenującym piłkarzom towarzyszyli liczni dziennikarze, obserwujący - w szczególności - nowych graczy "Dumy Stolicy".
Wbrew temu, do czego przyzwyczaił nas hiszpański sztab szkoleniowy, podczas rozgrzewki zabrakło gry w "dziadka". Na początku zawodnicy wykonali kilka kółek wokół boiska, a po 15 minutach rozciągali się pod jedną z bramek. Wówczas od kolegów odłączył się Milan Nikolić, który już do końca trenował indywidualnie. W godzinach popołudniowych Serb miał zaplanowane badanie USG.
Następnie piłkarze zainicjowali przebieżkę wzdłuż pachołków, wykonując przy tym liczne podskoki, wymachy nóg oraz skipping. W tym czasie trener Jarosław Bako mocował do ogrodzenia gumy, na których kilka chwil później ćwiczyli już nasi zawodnicy. Warto dodać, że każdy z nich otrzymał dodatkowo obciążniki, aby jeszcze bardziej spotęgować pracę mięśni dwugłowych i czworogłowych. Natomiast całe ćwiczenie kończyło się szybkim zrywem i sprintem na dystansie kilku metrów.
W trakcie zajęć przy boisku bocznym zgromadzili się młodzi chłopcy oczekujący na swojego trenera, do których - ku ich wielkiej uciesze - podszedł José Bakero, podając rękę każdemu z nich. W tym czasie zawodnicy skierowali się do leżących na murawie lin, dobierając się w duety. Łukasz Trałka z Ebim Smolarkiem, Patryk Rachwał z Jakubem Tosikiem, Dariusz Pietrasiak z Łukaszem Teodorczykiem, Marcelo Sarvas z Brunem, Rafał Zembrowski z Tomaszem Jodłowcem - to tylko część "dwójek".
Po ponad godzinie zawodnicy przeszli do ćwiczeń rozluźniających mięśnie. Trenerzy przywołali do siebie Ebiego Smolarka i Tomasza Jodłowca, którym zaaplikowali dodatkowe ćwiczenia biegowe. Kilku innych polonistów chwyciło za piłki - z kolei konkurs strzałów w poprzeczkę zorganizowali sobie Radek Mynář, Łukasz Skrzyński i Sebastian Przyrowski. Inni piłkarze kierowali się już powoli w kierunku szatni, a około godziny 11:00 na "Saharze" pozostali jedynie młodzi chłopcy z drużyn juniorskich.
Logowanie
Aby dodawać własne komentarze, Musisz założyć konto na ksppolonia.pl
Pamiętaj!
Komentarze
IP 95.49.1***


























